
Wpaść do KampOtu c.d. – Ostatni dzień w Kambodży – Azja cz. XIII
Wpaść do KampOtu :) – Azja cz. XII
Witam wszystkich po baaaardzo długiej przerwie. Niestety brakowało mi czasu zarówno prywatnego jak i zawodowego. Zdałem sobie sprawę dwa miesiące temu, że minął już ponad rok od momentu kiedy wróciliśmy z wyprawy do Tajlandii i Kambodży, a moja fotorelacja nie doczekała zakończenia na tym blogu. Dlatego dziś dwa wpisy. Pierwszy z nich właśnie czytacie/oglądacie.
China Town – Watykan Bangkoku – Azja cz. IV
Złoto, kadzidło i …woda – Azja cz. III
Po dłuższej przerwie postanowiłem nagrodzić „wiernych” czytelników i obserwatorów mojego bloga i dziś a tak właściwie dziś i jutro (drugi wpis po 24:00) umieszczę aż dwa wpisy. pierwszy z nich właśnie przeglądacie.
Zaczynamy od bardzo znanej na całym świecie świątyni Wat Pho, nazywanej świątynią odpoczywającego buddy. Turyści tacy jak my będą szukali i pytali bardziej o leżącego buddę.
Dlaczego warto zobaczyć kolejną świątynię z kolejnym posągiem buddy? A to dlatego …..































