
Powrót do Tajlandii – wyprawa na wyspę (także bezludną) – Azja cz. XIV
Dnia 27-go listopada 2010 po dwutygodniowym pobycie w Kambodży powróciliśmy do Tajlandii. Przez ten czas zobaczyliśmy mnóstwo pięknych i niesamowitych miejsc. Przemieszczaliśmy się z miasta do miasta średnio co 3 dni. Naszym kolejnym celem było 5-cio dniowe lenistwo na wyspie Chang (z. taj. Koh Chang).
Po ponad 6-cio godzinnej drodze ciasnym busem z miejscowości Kampot w Kambodży do miejscowości Trat w Tajlandii doszliśmy do wniosku, iż nie ma sensu na noc jechać na wyspę i szukać noclegu po omacku. Postanowiliśmy więc spędzić jedną noc w miejscowości TRAT.
W stolicy Kambodży – Phnom Penh, Azja cz. XI
Witam wszystkich odwiedzających mojego bloga oraz tych, którzy trafili na niego po raz pierwszy. Jak widać po dacie wpisu, prawie miesiąc nie było zmian na tej stronie.
Wynikało to z braku czasu, którego nadal nie mam. Postanowiłem jednak, że dziś poświęcę kilka minut na wrzucenie paru zdjęć z mojego wyjazdu do Tajlandii i Kambodży.
Od mojego powrotu z Azji minął prawie rok, a ja nadal nie podzieliłem się wszystkimi wrażeniami oraz zdjęciami z mojej podróży życia.
Zapraszam na odsłonę nr XI fotorelacji z pobytu w Azji.
Marta i Piotr w Koniakowie
Poprzedni wpis na moim blogu dotyczył dnia ślubu Marty i Piotra. Tym razem, po zapowiedzi z 17-go lipca, przyszła pora, a właściwie nalazło się trochę czasu, by umieścić tutaj klika zdjęć z ich pleneru.
Marta i Piotr na miejsce swojego pleneru wybrali słynący z koronek, Koniaków.
Tym razem koronek nie będzie, będzie tylko zakochana młoda para. Zapraszam
Kolejna zapowiedź – Basia i Łukasz w dniu ślubu oraz w plenerze
Ślub Basi i Łukasza odbył się w Oświęcimiu dnia 11.06.2011. Basia mieszkanka mojego miasta, Łukasz chłopak z Bydgoszczy. Razem mieszkają od kilku lat na wyspach brytyjskich. W dniu ślubu towarzyszyłem im od samego rana do momentu zakończenia ceremonii zaślubin. 3 dni później cała nasza trojka znalazła się w malowniczej scenerii górskiej.
Plener w kilku odsłonach – Alana i Grzegorz
Witam ponownie. Tym razem od umieszczenia ostatniego wpisu nie minęło zbyt wiele czasu.
Dziś na tapecie zapowiadany jakiś czas temu plener Alany i Grzegorza. Miłego oglądania – zapraszam oczywiście oraz zachęcam do oceniania, komentowania a nawet do klikania tego obecnego na niemal każdej stronie kiczowatego przycisku "Lubię to" – oczywiście jeśli na prawdę "To" lubisz





























