
29
maj
2011
Kambodża – kolejna odsłona cz. VII
Wracam po długiej, prawie miesięcznej przerwie z moimi wspomnieniami z wypadu do Tajlandii i Kambodży. Ostatni post dotyczący tego tematu pojawił się na blogu 26-go kwietnia i skończył się na wizycie w kompleksach świątynnych w Angkor oraz tańcach Apsar. Obecny wpis to relacja dalej z miejscowości Siem Reap i okolic (dalszych lub bliższych).
Przyznam szczerze, że korciło mnie nazwanie tego wpisu "W krainie 1000 mokrych penisów", jednak mogłoby się to nie przyjąć, a wręcz zniesmaczyć część czytających (za pewne innych bardzo by zainteresował
.
Jednak zanim ktoś pomyśli, że jestem zboczony przeczytajcie kilka słów wyjaśnienia.
Czytaj





























