Kolejny dzień w Bangkoku upłynął pod znakiem „Made in China”. Tym razem nie chodzi tu o kupowanie podróbek czy synonim tandety (choć to też było) tylko o kulturę, religię sposób życia społeczności chińskiej w Bangkoku. Oto dość obszerna fotorelacja z tego dnia – a i Hindusi też byli
Czytaj