Nieco inna foto-książka ślubna
Jakiś czas temu zmuszony byłem wysłać jeden ze swoich aparatów do autoryzowanego serwisu. W ramach "podziękowań" za wydanie nieoczekiwanej kwoty za "naprawę" otrzymałem kupon rabatowy na wykonanie foto-książki w firmie CEWE Kolor. Popatrzyłem na to z przymrużeniem oka. Jednak postanowiłem wykorzystać – w końcu dlaczego ma się zmarnować. Z racji braku czasu książkę skomponowałem na 2 dni przed upływem terminu ważności kuponu, a wysłałem do wykonania w ostatnim dniu jego ważności to jet 30.09.2011.
Po 4 dniach otrzymałem paczkę. Stres – czy dołożone do kuponu kolejne kilka złotych nie poszło do śmieci? W końcu zdawałem sobie sprawę, że jest to inna niż naświetlanie zdjęć metoda produkcji – znany mi z nieco gorszej jakości, druk cyfrowy. Otwieram paczkę i nagle moim oczom ukazuje się zaprojektowana przeze mnie okładka – wygląda niemal identyczna jak na ekranie monitora – jakość też jest niesamowicie wysoka jak na tą technikę druku.
Rozpakowuję książkę z folii, otwieram pierwsze strony i szok – papier z jakiego wykonane są kartki jest dość gruby, sztywny niczym najlepsze foto-katalogi National Geography. Zdjęcia również okazują się bardzo wysokiej jakości.
Uważam, że jakość wykonania produktu, jakość druku jest na prawdę na bardzo wysokim poziomie i tylko osoby z "branży" czyli poligrafowie i fotografowie mogą doszukać się różnić w stosunku do prawdziwej odbitki.
Oczywiście nie jest to substytut albumu ślubnego i raczej nie będzie, ale jako dodatek do albumu, prezent dla rodziców, album pokazowy (jak w moim przypadku) czy wykonanie albumu z wakacji – REWELACJA


Świetna robota Witek! Pozdrowienia od Grupy Projektowej (też przymierzamy się w następnym tygodniu do wrzucenia portfolio z tych ostatnich 2 lat
Dzięki. Ja nadal nie mam czasu na skończenie swojej strony, dopracowanie portfolio, uaktualnianie bloga. Jeśli będziecie robić portfolio, zastanówcie się też nad formą PDF’a – zobaczcie na moje: http://witoldsaternus.pl/portfolio_2011.pdf