29 lip 2011
0
Wstecz

Kolejna zmiana miejsca – Kambdodża – Azja cz. IX


kamb_batt_22

Zbliża się koniec kolejnego miesiąca, dlatego też postanowiłem umieścić następny wpis z wyprawy do Azji. Tym razem wybieramy się w bardzo długa podróż z miejscowości Siem Reap gdzie mimo, iż spędziliśmy tam tylko 3 dni zwiedziliśmy na prawdę wiele fascynujących i ciekawych miejsc.

Siem Reap opuściliśmy w bardzo oryginalny sposób – na pace starego pickupa (część bo ok 5 osób jechała w szoferce+ kierowca).

Może nie byłoby w tym nic dziwnego, jeśli nie weźmiemy pod uwagę faktu, iż na pace było nas łącznie ok 12 ludzi z innych hoteli. Łącznie więc jechało nas ok 17 osób w samochodzie 3 osobowym, a do tego każdy miał minimum jeden ogromny plecak wyprawowy + drugi mniejszy i/lub torbę.- da się? DA SIĘ!!. Z tego też powodu nie zrobiłem żadnych zdjęć – po prostu nie było możliwości, gdyż walczyliśmy resztkami sił by utrzymać siebie i bagaże na samochodzie. Podróż trwała ok 20 minut. Miejscem docelowym był port, z którego to właśnie drogą rzeczną mieliśmy się przedostać do Battambang, kolejnego miasta na naszej mapie podróży.

 

Najgorsze dopiero nas czekało – 8-mio godzinna podróż w temperaturze ok 30 stopni  w Pełnym słońcu, na przepełnionym, nie pierwszej świeżości ….statku?? Przyjmijmy, że te kilka rozpadających się desek unosiło się na wodzie, było strasznie głośne z racji niezakrytego silnika od Ciężarówki i śmierdzącego spalinami, które bardzo chętnie  wracały na pokład.

Początek był straszny – podzieliliśmy się na 2 grupy – część wybrała miejsca "leżące" na dachu łajby, część drewniane ławki pod dachem. Jak się później okazało 4:3 – wygraliśmy my Ja, moja Kasia i siostra Wiola oraz Bożena – 3 pozostali  członkowie naszej grupy będą odchorowywać tę podróż wieczorem i nocą.

Ale wracam do tematu. Ruszamy na znane nam już rzekę i jezioro Tonle Sap. Znowu zobaczymy pływające wioski, ale teraz z punktu widzenia pasażera rzecznego autobusu, jakim właśnie się przemieszczaliśmy. Tym środkiem transportu podróżują ludzie z wiosek na wodzie na stały ląd, dostarczane są zapasy żywności jak również poczta.

 

www.witoldsaternus.pl www.witoldsaternus.pl www.witoldsaternus.pl

Co jakiś czas do naszego statku podpływały osoby, odbierały paczki, zakupy lub bliskich wracających ze stałego lądu.

www.witoldsaternus.pl www.witoldsaternus.pl

Na poniższym zdjęciu widzimy szkołę a właściwie salę gimnastyczną.

www.witoldsaternus.pl www.witoldsaternus.pl www.witoldsaternus.pl www.witoldsaternus.pl

 

Poranna kąpiel.

www.witoldsaternus.pl www.witoldsaternus.pl www.witoldsaternus.pl

Do Battabang przybiliśmy po ok 8-miu godzinach męczącej podróży, udaliśmy się do hotelu by następnego dnia, odświeżeni i wypoczęci ruszyć pozwiedzać.

Pierwszym naszym celem był Bamboo Train, czyli przejażdżka na drezynie, zbudowanej z kilku desek, liści bambusa i silnika od kosiarki.

Ciekawostka – drezyna nie jest niczym skręcona – leży obok torów i montowana jest w razie potrzeby przez dwóch mężczyzn w ciągu ok 1 minuty – BEZ UŻYCIA JAKIEGOKOLWIEK NARZĘDZIA I/LUB ŁĄCZNIKA. Wszystko trzyma się…. no właśnie  – nie wiem na czym!!!!!

www.witoldsaternus.pl www.witoldsaternus.pl www.witoldsaternus.pl www.witoldsaternus.pl

Jazda jest na prawdę ekstremalna!!! Bez trzymanki, bez zabezpieczenia, po krzywych torach z czasów kolonialnych. Jest to jedyna i niedziałająca linia kolejowa w Kambodży, która obecnie jest odnawiana.
U nast nie wytrzymałaby tygodnia. Podkłady kolejowe zrobione nie są z drewna czy betonu, ale odlane ze stali!!!! Raj dla złomiarzy i złodziei !!!

www.witoldsaternus.pl

Ale co to? Na przeciw nam jedzie taka sama drezyna. Jaki problem? Żaden! Zatrzymujmy się, schodzimy i rozbiera się tą drezynę, która ma mniej towaru – ta na przeciwko nas miała motor, stąd padło na nasz POJAZD.

5 minut roboty i ruszamy dalej.

 

www.witoldsaternus.pl www.witoldsaternus.pl www.witoldsaternus.pl

Po powrocie, na wynajętych w cenie wycieczki Tuk Tukach ruszamy do winnic. Tak – Kambodża ma też winnice :)

www.witoldsaternus.pl

www.witoldsaternus.pl

Wino jak dla mnie kiepskie i drogie jak na swoją jakość, za to bananowa Brandy ululała by niejednego fana napojów wyskokowych.

www.witoldsaternus.pl

Następny cel tejże wycieczki to świątynia, w której rośnie drzewo – drzewo jak drzewo, ale charakteryzuje się ono tym że od dziesiątek lat na jago konarach zamieszkują ogromne nietoperze (wielkości nie przymierzając kota)

www.witoldsaternus.pl www.witoldsaternus.pl

Ruszamy dalej, do mniej wesołego miejsca – do Jaskiń Śmierci. To tu w latach 70/80 Czerwoni Khmerzy (odsyłam do wujka Google lub książki) mordowali setki dzieci, kobiet i mężczyzn w brutalny sposób – maczetami w tył głowy i z urwiska wprost do jaskiń. Nie było to tak spektakularne (jeśli można użyć takiego słowa) miejsce ludobójstwa jak słynne Pola Śmierci (polecam film o tym samym tytule) w stolicy Kambodży Phnom Penh, jednak na prawdę miejsce może przygnębić.

www.witoldsaternus.pl www.witoldsaternus.pl

Wejście do jaskiń śmierci.

www.witoldsaternus.pl

Pamiątki z tych strasznych czasów – tysiące kości i czaszek znalezionych w jaskini po upadku rządów Czerwonych Khmerów.

www.witoldsaternus.pl

Ale skończmy nieco optymistyczniej. Widok z miejsca, gdzie znajdują się jaskinie śmierci.

www.witoldsaternus.pl www.witoldsaternus.pl www.witoldsaternus.pl

Po powrocie do centrum udaliśmy się do klimatycznej z wystrojem kolonialnym, knajpki nieopodal naszego hotelu. Te meble to 100% drewno – wykonane z "plastra" wyciętego z pnia drzewa. Tego typu meble w Kambodży kosztują nie więcej niż 1/5 ceny podobnych mebli w Polsce. Są genialne, piękne, dokładnie wykonane i niesamowicie ciężkie.

www.witoldsaternus.pl

Po smacznej kolacji, ruszamy do hotelu.

www.witoldsaternus.pl www.witoldsaternus.pl

… a wieczorem wypad na drobne zakupy

www.witoldsaternus.pl www.witoldsaternus.pl www.witoldsaternus.pl

…i powrót do naszego hotelu ( po prawej) Chaya Hotel.

www.witoldsaternus.pl

 

Zapraszam na kolejne relacji – Następny przystanek Phnom Penh – Piękno i Tragedia w jednym.

Ten dzień przejdzie do historii Kambodży, a my tam będziemy!

Podziel się:
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • MSN Reporter
  • MySpace
  • RSS
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks
  • Yahoo! Buzz

*

Wstecz